United Kingdom, England, Devon, City of Plymouth, Devonport, Plymouth
About:
Spokojny i poukładany facet, fifty plus, bez żadnych nałogów, to znaczy, czasem można jakieś piwko machnąć, ale alkohol nie jest mi specjalnie potrzebny do szczęścia.. prowadzę swój własny mini business i jestem osobą niezależną, życiowo zaradną, dobrze zorganizowaną i łatwo nawiązuje nowe kontakty, aczkolwiek nie zawsze jest na to czas czy są ku temu możliwości… zdecydowanie wolę spotkania w realu czy rozmowy przez telefon niż wymiana wiadomości tekstowych w nieskończoność, ale od czegoś chyba warto zacząć, prawda? Kto szuka, ten znajdzie, jak to mówią… ;)
Szukam jakieś normalnej kobiety, do tańca i do różańca, jak to mówią, z którą można pożartować, pójść do kina, pojechać na koncert, czy faktycznie pójść na tańce „na bańce” i jest wesoło, bez żadnych dramatów życiowych, po prostu miło spędzić czas jak za dawnych lat, kiedy nie było smartphone’ów czy komputerów, a ludzie się spotykali i rozmawiali ze sobą… stary, dobry classic ze mnie i takiej też kobiety szukam, ale wiem, że to nie jest taka prosta sprawa… niemniej jednak, jak już wspomniałem wyżej, kto szuka, ten może znajdzie… :)))
Zainteresowań mam wiele, ale muzyka i sport to zdecydowanie moje ulubione. Uwielbiam słuchać muzyki w aucie czy jeździć na koncerty na żywo kilka razy do roku. Uprawiam sport rekreacyjnie od lat, to znaczy, jogging w wolnej chwili, chodzę na gym, jazda rowerkiem czy pływanie dają mi dużo satysfakcji, aby utrzymać w miarę dobrą kondycję jak na „starego dziadka” przystało. Wędrówki górskie czy spacery brzegiem morza to również moja odskocznia od codzienności. Uwielbiam czytać książki czy naukę języków obcych, która przychodzi mi w miarę z łatwością, aczkolwiek język francuski do łatwych nie należy. Zainteresowały mnie również podróże, ale w tej dziedzinie jestem dopiero nowicjuszem, ponieważ odwiedziłem dopiero piękną Hiszpanię last year i postanowiłem nadrobić zaległości, to znaczy, mieszkałem swego czasu w Niemczech i USA, ale nie było za dużo czasu na zwiedzanie… Wielka Brytanię mam już w miarę opanowaną, teraz pora na inne kraje, ale samemu to nie to samo, co we dwoje czy grupą…